4 sierpień 2011. Napad w Legionowie. Dwuletnie dziecko. 19 razy użyty paralizator. Gaz.

4 sierpień 2011 rano. Dwuletni Szymek był ze swoim tatą u psychologa dziecięcego leczenie dziecka 3 i profesora pediatry endokrynologa leczenie dziecka 1 leczenie dziecka 2
w związku ukrywanymi chorobami matki dziecka (córki lekarza – sprawcy napadu) mogącymi mieć wpływ na zdrowie dziecka.
niewatpliwie trauma 11 ← Chłopczyk usnął pomiędzy wizytami. Mama dziecka (sprawca napadu) otrzymała mms-em ostatnie zdjęcie zdrowego synka.


Obejrzyj film. Został nagrany przez sprawców napadu w roku 2011. Został udostępniony 27 lutego 2017. Trwa tylko 1 min. 45 sekund.

Nagrań (z wielu kamer) jest więcej:

  • Film z komentarzami: wstęp, przyjazd 11 sprawców w 6 samochodach, odprawa przed napadem podczas której rozdawano broń (paralizator, gaz uzi z barwnikiem uszkadzającym drogi oddechowe)
  • Film z komentarzami: 2 letnie dziecko, 19 razy użyty paralizator, lekarz używa gaz, rozbój kwalifikowany (nagrany klatka po klatce) więc sprawa powinna się toczyć w sądzie okręgowym
  • Film z komentarzami: strącanie człowieka z jadącego samochodu najpierw paralizatorem, potem gazem, eksperyment ukazujący działanie gazu z barwnikiem oraz to co zostaje po wyschnięciu w „pustym” gazie czyli płucach + wypowiedzi lekarzy
  • Film z komentarzami: powrót na stadion w Legionowie, gdzie już była policja, ukradziony telefon wykonywał połączenia wychodzące, u dziecka i u ojca dziecka wystąpiły te same choroby (PTSD + choroby dróg oddechowych)
  • Film z komentarzami: policjant z Legionowa, potem prokurator (w tym rejonowy) a na końcu sędziowie (w tym prezes) ukrywali sprawców napadu i kryli nawzajem swoje zaniedbania

Kluczowe zdjęcia filmu (dokument pdf). W tym – kradzież torby z elektroniką z użyciem paralizatora, gazu, duszenia.


4 sierpień 2011 wieczorem. Legionowo. Parking przed budynkiem prokuratury.
Od godziny 18.00 trwała odprawa przed napadem. Lekarz Grela wraz z innymi sprawcami napadu czekał na swoją żonę. Po jej przyjeździe odprawa się zakończyła. Podczas odprawy rozdawano „sprzęt” → rodzina bandytow new używany podczas napadu.

Napad rozpoczął się o godzinie 18.25 na placu zabaw stadionu miejskiego w Legionowie. Zaatakowano w piaskownicy. Wśród innych dzieci.

Napad miał 4 FAZY. (oryginały zeznań świadków oryginal)

  • Został zaplanowany i przeprowadzony przez lekarza ortopedę (dziadek dziecka), którego można zobaczyć na filmach.
  • Było 11 sprawców. 6 samochodów. 19 razy używano paralizator napad 01 paralizatory podsumowanie i 3 używane gazy . 2 kamery nagrywały napad.

W PIERWSZEJ fazie wobec leżących na ziemi używano paralizator elektryczny → napad 01 paralizatory podsumowanie.

  • Matka dziecka (córka lekarza) brała udział w napadzie.
  • Zdjęcia u dołu strony pokazują, że tylko miejsca zasłaniane przez dziecko są bez obrażeń.
  •  ← Biegły sądowy: DZIECKO narażono na „bezpośrednie niebezpieczeństwo UTRATY ŻYCIA„ Sprawca → 
  • Dziecko (ofiara napadu) cierpiało nie tylko podczas napadu. Już podczas ucieczki samochód, w którym było dziecko i jego matka (córka lekarza – sprawca napadu) łączył się z lekarzem Grelą co 3 minuty. Billingi (i BTS-y) lekarza Greli →  (org. )

 20111028 biegly okulista    ← 5 obdukcji lekarskich 4 biegłych sądowych (obrażenia powyżej 7 dni)

napad 02 kolana glowa napad 01 paralizatory podsumowanie   napad 03 paralizator gaz duszenie dariusz grela lekarz ortopeda bandyta w akcji 00 karetka 04 bicie glowa 02

ŚWIADEK 4 (zeznania 2 lata po napadzie): (oryginał zeznań świadków oryginal) W piaskownicy siedział mężczyzna z dzieckiem. Zauważyłam, że dziecko ładnie się bawiło z tym panem. było spokojne i nie wystraszone. Na terenie placu zabaw pojawił się mężczyzna (lekarz Dariusz Grela), który zaczął krzyczeć „złodziej, złodziej, ukradł dziecko”. Za nim biegło dwóch mężczyzn (zięć lekarza) i kobieta (córka lekarza). Mężczyzna z piaskownicy chwycił chłopca i zaczął uciekać. Oni go dopadli i przewrócili, chcieli mu odebrać dziecko. Stosowana była przemoc, PARALIZATORY, gaz pieprzowy. Rozpoznaję pana z brzegu z prawej strony i tego z lewej strony, bo wydawało mi się, że jest podobny do detektywa Rutkowskiego.

    • Przewodnicząca stwierdza, że świadek wskazała najpierw na oskarżonego Michała Grela, a potem na Dariusza Grela.

Na miejscu zdarzenia były DWA PARALIZATORY, tego drugiego używał ten drugi mężczyzna, którego rozpoznałam. Było dwóch mężczyzn, którzy uczestniczyli czynnie w odbieraniu dziecka oraz kobieta, która próbowała wyrwać dziecko. Nie pamiętam, kto używał gazu. Jeden z nich chciał zabrać ten gaz, ale kopnęłam pojemnik i go nie wziął. Pokrzywdzony leżał na plecach, trzymał dziecko.  On bardzo szybko był powalony na ziemię i się bronił. Tych dwóch panów go powaliło. Byłam w szoku.  Cały czas było dwóch mężczyzn, którzy usiłowali go poskromić, by można mu było odebrać dziecko. Chodziło o to, by rozluźnił uścisk, używali PARALIZATORÓW, gazu, kopnięć, by puścił dziecko. Kopnięcia były w korpus, w ręce i nogi. Widziałam pokrzywdzonego leżącego przy brami z licznymi stłuczeniami i obtarciami. Chciałam chronić dziecko, bo moje prawie zostało staranowane, jak ci panowie ruszyli. Osoby w aucie były świadome, że on tam jest. Na pewno był kopany w korpus, ręce i nogi, bo tymi częściami się osłaniał. PARALIZATORY były używane na korpus, część brzucha i żebra.

    • Jednocześnie były używane DWA PARALIZATORY. One były BARDZO DUŻO UŻYWANE bo wydają charakterystyczny dźwięk i było go CIĄGLE SŁYCHAĆ. Ja dzwoniłam na policję. Ten starszy mężczyzna używał PARALIZATORA wobec pokrzywdzonego. Mówiąc o starszym mężczyźnie mam na myśli oskarżonego siedzącego jako pierwszy z lewej strony. Przewodnicząca stwierdza, że świadek wskazała na oskarżonego Dariusza Grela.

Na pewno było użycie PARALIZATORÓW i gazu. Dwa lata temu nie zeznałam o kopnięciach bo byłam w szoku, mogłam nie zwrócić na to uwagi. Miałam pod opieką dwójkę swoich dzieci. Nie wycofuję się ze swoich zeznań. Pewne rzeczy które przywołuję w pamięci odbieram inaczej. Bardzo to zdarzenie przeżyłam. Przewodnicząca stwierdza, że świadek PŁACZE. Przewodnicząca zwróciła uwagę obrońcom (Dariusz Bartnicki, Andrzej Werniewicz), iż napastliwy ton i sposób zadawania pytań doprowadziły świadka w zaawansowanej ciąży do płaczu. Jeżeli to przesłuchanie odbije się na zdrowiu świadka to Sąd powiadomi ORA o zachowaniu obrońców na rozprawie. W sierpniu gdy składałam zeznania najbardziej dla mnie szokujące było używanie PARALIZATORÓW i gazu. Ciosy czy odepchnięcia nie były dla mnie tak istotne. Po dwóch latach pewne rzeczy się wyostrzyły, dziś mogę powiedzieć, że był także kopany i ciosy były zadawane.

    • Dzisiaj sobie przypomniałam dopiero po odczytaniu zeznań, że oskarżony używał PARALIZATORA. Byłam w szoku, że po zadaniu tylu ciosów PARALIZATOREM pokrzywdzony trzymał dziecko i się bronił. Pana zapamiętałam, bo ma charakterystyczną twarz. Przewodnicząca stwierdza, że świadek zwróciła się do oskarżonego Dariusza Grela.

ŚWIADEK 2 (zeznania 2 lata po napadzie):  (oryginał zeznań świadków oryginal) Z tego co pamiętam to był pan z dzieckiem w piaskownicy. To wszystko działo się szybko. Usłyszałam tylko „brać dzieciaka”. Za chwilę weszły w ruch PARALIZATORY. Ktoś chyba wzywał policję. Po jakimś czasie pan puścił to dziecko, bo cały czas kopali i strzelali PARALIZATORAMI. Wydaje mi się, że były CO NAJMNIEJ DWA PARALIZATORY. Pokrzywdzony był bity i głownie kopany. Leżał i ochraniał swoim ciałem to dziecko. Pokrzywdzony był kopany, uderzany rękoma, wszystkim co się dało. Leżał na ziemi. Był kopany po całości, w boki. Był kopany po całym ciele włącznie z głową. On nie odpierał ataków bo trzymał dziecko. Nie był agresywny bo nie miał jak. Chciał uciec z tym dzieckiem, ale go dorwali i kopali. dziecko było przerażone i na pewno płakało. Każdy był przestraszony, bo były tam inne dzieci. Słyszałam głównie dźwięk PARALIZATORÓW. Dziecko było przy klatce piersiowej, trzymał je oburącz. Wszyscy go kopali. Kopany był po całym ciele, głownie po tułowiu, po plecach po głowie. Leciała mu krew z głowy, miał całą głowę zakrwawioną. Nie da się nie zauważyć człowieka, który wisi z boku samochodu. Teraz pamiętam, że były DWA PARALIZATORY. Był zakrwawiony, w wyniku działań sprawców. Widziałam maź koloru czerwonego na głowie.

ŚWIADEK 4: Po wejściu na plac zabaw ja ulokowałam swoje dzieci w piaskownicy. W piaskownicy były już inne dzieci, wraz z opiekunami, tj. mężczyzna z małym chłopcem w wieku ok. 2-3 lat, oraz kobieta z małym dzieckiem w wieku ok. 3 lat. Zauważyłam jak na teren placu zabaw wszedł mężczyzna będący w wieku ok. 40 lat, średniego wzrostu , z widocznym wystającym brzuchem, włosy krótkie ciemny blond. Zaraz za nim na plac zabaw wbiegła kobieta, w wieku ok. 30 lat, o wzroście średnim, włosy blond. Za nimi na plac zabaw wbiegli dwaj wysocy mężczyźni, obaj w wieku. ok. 30 lata, albo łysi albo bardzo krótko wystrzyżenie, dobrze zbudowani. Na widok tych osobników mężczyzna będący w piaskownicy z chłopcem złapał go w ramiona i zaczął uciekać z placu zabaw. Po jego wyskoczeniu z piaskownicy dobiegli do niego w/wym. mężczyźni. Mężczyzna leżał na podłożu, odpychał napastników nogami. Słyszałam odgłosy użycia paralizatora. Z tego co sobie przypominam to w rękach tego starszego mężczyzny  widziałam paralizator. Mężczyzna ten doskakiwał do leżącego z dzieckiem mężczyzny i przytykał do jego ciała właśnie paralizator, który wydawał dźwięk przypominający bzyczenie. Dwaj pozostali mężczyźni usiłowali odebrać leżącemu mężczyźnie dziecko. Oni obaj używali w stosunku do niego gazu obezwładniającego. Mężczyźnie próbowali przytrzymywać mężczyznę tak, aby puścił dziecko. Dobiegła do nich kobieta, próbowała wyrywać dziecko trzymającemu je mężczyźnie. Jeden z mężczyzn porzucił gaz, który użyto w stosunku do tamtego mężczyzny  .

ŚWIADEK 2: Około 19 byłam na placu zabaw w Legionowie, na terenie stadionu miejskiego. W pewnej chwili zobaczyłam … że jeden mężczyzna leży na ziemi i trzyma dziecko. Kobieta, która przyszła na plac zabaw chciała to dziecko zabrać a mężczyźni, którzy z nią byli kopali po głowie i po całym ciele tego leżącego. Kobieta ta krzyczała, że to jest jej dziecko. Potem zobaczyłam, że jeden z mężczyzn trzyma w ręku paralizator i raził nim tego leżącego. Ten leżący cały czas trzymał to dziecko. To dziecko strasznie płakało .

ŚWIADEK 1: Ja widziałam tam bawiącego się w piaskownicy mężczyznę z małym chłopcem. W pewnym momencie usłyszałam głośny krzyk. Mężczyzna bawiący się z dzieckiem wziął go pod pachę i usiłował uciec z piaskownicy. Około 1 metr od piaskownicy dopadło go 3 – 4 mężczyzn, on przewrócił się na podłoże, pod pachą trzymał dziecko. Wszyscy mężczyźni zadawali mu ciosy nogą, widziałam jak kopali go po brzuchu po głowie. Jeden z mężczyzn zadał mu cios pięścią w okolicę twarzy. Widziałam również, że około 5 razy użyto w stosunku do niego paralizatora. Ja słyszałam odgłos w postaci, jakiegoś syku w momencie dotknięcia paralizatoremdo ciała. Po wyrwaniu temu mężczyźnie dziecka, które głośno płakało wszyscy pobiegli w stronę parkingu. Dodaję, że w czasie odbierania dziecka widziałam dwóch mężczyzn, którzy przebieg zdarzenia nagrywali kamerami  .

ŚWIADEK 3: Wtedy wyszłam przed bar i spojrzałam na plac zabaw i zobaczyłam około 5 osób: jedna kobieta i mężczyźni. Usłyszałam syczenie urządzenia elektrycznego – syczenie to skojarzyło mi się z paralizatorem.
Kobieta oraz czterech mężczyzn bili rękoma oraz kopali jednego mężczyznę – ojca tego dziecka .
Usłyszałam dźwięk paralizatora, a następnie krzyk dziecka .

W fazie DRUGIEJ dokonano kradzieży, dusząc ojca dziecka na oczach dziecka wewnątrz samochodu, którym sprawcy chcieli uciekać.

  • Ukradziony telefon wykonywał połączenia wychodzące podczas ucieczki, co potwierdziły logowania do anten telefonii GSM rozboj ucieczka do warszawy.

rozboj 01 rozboj 02 rozboj 03 rozboj 04 rozboj ucieczka do warszawy rozboj 05 

W fazie TRZECIEJ wleczono ojca dziecka przez 400 metrów na zewnątrz samochodu pokonującego kolejne bramy i zakręty.

karetka 01 karetka 07 bicie kolana 01 karetka 03 karetka 02 bicie kolana 02 bicie nogi   

W fazie CZWARTEJ „pasażer” (zięć lekarza) otworzył okno i strącał ojca dziecka na oczach dziecka z jadącego samochodu.

  • Najpierw używał paralizatora (ręka , głowa , oko ). Potem używał gazu. Możesz to zobaczyć na filmach z napadu.
  • Strącanie z jadącego 50 km/h samochodu zostało potwierdzone w zeznaniach przez lekarza stracanie 01 i jego syna stracanie 02.

Zdjęcia (klatka po klatce) (strącanie z samochodu) napad 06 stracanie z samochodu tomasz krawczyk bandyta z gazem stracanie z okna 01 stracanie z okna 02 stracanie z okna 03

Najpierw paralizatorem wielokrotnie rażono rękę ojca dziecka by go strącić z jadącego samochodu.
napad 06 stracanie z samochodu napad 04 paralizator w oku paralizator i gaz 01 

Potem paralizatorem rażono głowię i oko. Elektroda paralizatora włożona do oka uszkodziła rogówkę.
napad 06 stracanie z samochodu napad 04 paralizator w oku paralizator w oku bicie oko 02 paralizator i gaz 02 blizna na oku ← Pozostała blizna na oku.

Następnie używano gaz, który przykrył ślady paralizatora dokumentując kolejność ich użycia.
napad 06 stracanie z samochodu gaz od dziadka   bicie oko 01

Dziecko ucierpiało nie tylko od paralizatora użytego 19 razy.

  • Dziecko ucierpiało również od gazu , który przez otwarte przednie okno tomasz krawczyk bandyta z gazem wpadał do wewnątrz samochodu.
  • Marcin Tomczak – kierowca VW Passat kombi miał spryskane gazem ręce przez lekarza Grelę. Widać to na filmie.
  • Dziecko było na tylnym prawym siedzeniu. Tam gdzie wpadał gaz.

Dziecko (ofiara napadu) cierpiało nie tylko podczas napadu.
Podczas podczas ucieczki córka lekarza dzwoniła do lekarza co 3 minuty. (billingi lekarza Greli → )

Nie udzielono pomocy dziecku, którego życie było bezpośrednio zagrożone → oryginal

  • Policja już 2 minuty po napadzie otrzymała dane sprawców i kierunek ich ucieczki.
  • Matka dziecka („kobieta  oraz czterech mężczyzn bili rękoma oraz kopali”) pojawiła się na policji po 80 dniach.
  • Dziecko było ukrywane przez 3 MIESIĄCE.

Życie i zdrowie dziecka policja potraktowała gorzej niż pizzę za 65 złotych → oryginal

U ofiar napadu (dziecka i ojca dziecka) wystąpiły wszystkie symptomy Zespółu Stresu Pourazowego (PTSD).

  • 12 sierpień 2011. Pierwsze symptomy Zespołu Stresu Pourazowego 
  • 28 sierpień 2011. Biegły lekarz sądowy potwierdził uszkodzenia ciała powyżej 7 dni oryginal ojca dziecka.
  • 28 październik 2011. Biegły okulista sądowy potwierdził obrażenia oka powyżej 7 dni 20111028 biegly okulista ojca dziecka.

Dziecko trafiło do szpitala Attis, gdzie dwóch sprawców napadu (lekarz Dariusz Grela i sekretarka Aneta Gąsiorowska) pracuje od 15 lat.

  • Szpital Attis to szpital dla dorosłych. Dziecko „towarzyszyło” w szpitalu swojej matce (córce lekarza).
  • Szpital Attis formalnie nie udzielił pomocy dziecku. Dziecko leczono w szpitalu BEZ rejestracji.
  • W szpitalu Attis córka lekarza (sprawca napadu) była ukrywana przed policją, która wzywała ją na 8 sierpnia 2011 → 20110806 wezwanie na 8.
    • 7 sierpnia 2011 (niedziela, godzina 7:32 rano) cała rodzina lekarza (sprawcy napadu) ukrywała się przed policją → 20110807 odpowiedz z konstancina
  • Ze szpitala Attis przysłano 3 e-maile o dziecku:
    • 1) 10 sierpnia 2011 ”Po tym wszystkim Szymek jest podrazniony i niespokojny„ email dziecko 01 (symptomy PTSD)
    • 2) 10 sierpnia 2011 ”Po tym wszystkim Szymon jest podraniony i niespokojny„ email dziecko 02
          Po 21 dniach od napadu matka dziecka z laptopa lekarza Greli napisała: „Jest już spokojny„ ptsd new 08
    • 3) 22 wrzesień 2011 – 48 dni po napadzie. „Jest spokojny„ email dziecko 04 I.P. 89.171.82.234 należy do szpitala Attis.

Pobyt córki lekarza w szpitalu Attis ukrywano w 44 zeznaniach sprawców napadu, bo w szpitalu było dziecko.

Przed napadem – dziecko korzystało z pomocy medycznej 4 razy rocznie → nfz i inter 1.

  • Po napadzie – tylko w Enelmed (rok 2012) – 40 razy, czyli 10 razy częściej.
    enelmed clean 01enelmed clean 02enelmed clean 03enelmed clean 04enelmed clean 05enelmed clean 06enelmed clean 07enelmed clean 08enelmed clean 09enelmed clean 10enelmed clean 11enelmed clean 12enelmed clean 13enelmed clean 14enelmed clean 15
  • Szymek ma całoroczne problemy z górnymi drogami oddechowymi. Podczas napadu używano gaz →  .
  • U zdrowego przed napadem dziecka pojawiły się świsty, charczenie, szmery, rzężenia → ptsd 08.
  • 60 70 dni ← 60 dni po napadzie zdjęć dziecka nie było
  • liszaj 001 ← by pokazać, że dziecko jest zdrowe 70 dni po napadzie przysłano zdjęcie zrobione z daleka
  • oryginal  ← liszaj (wstrząs psychiczny), który u dzieci nie występuje był widoczny 6 miesięcy po napadzie

25 stycznia 2013 podczas rozprawy w Sądzie Karnym Legionowo oskarżony lekarz ortopeda Dariusz Grela pytał o ślady pobicia.

  • Jedynymi miejscami, na których ich nie było były klatka piersiowa i brzuch. 
  • Osłaniało je dwuletnie dziecko. Uderzano fiolką gazu .
bicie nogi 01 bicie nogi 02 bicie nogi 03 bicie nogi 04 nogi (od przodu) bicie noga prawa 01 bicie noga prawa 02 bicie noga prawa 03 bicie noga prawa 04 noga prawa
bicie noga lewa 02 bicie noga lewa 01 noga lewa bicie oko 01 bicie oko 02 oko
bicie plecy 01 plecy bicie bok lewy 01 bok lewy
bicie bok prawy 01 bok prawy bicie glowa 02 bicie glowa 01 głowa
bicie piersi pierś napad 05 ortopeda okulista grela  autor (ortopeda, okulista? Grela)